powstały piękne mapy już nowe. Tak właśnie nasza historia biegła. że Polska dzisiaj jest niepodległa. Ref. Co to jest niepodległość. teraz wiem już na pewno. Każde dziecko dziś woła. to polski dom, polska szkoła. Co to jest niepodległość. teraz wiem już na pewno.
Jak motyle dni, ulatują mi. Już teraz wiem, że wszystko trwa. Dopóki czas sprzyja nam. Na końcu ty, na końcu ja. Czy można tak, wiecznie trwać? Gdzie koniec, tam zrób nasz początek. Zostańmy tak, bo tak jest dobrze. Bieguny dwa, i wciąż za mało ciebie mam. Już teraz wiem, że wszystko trwa.
Tekst piosenki. [Zwrotka 1: TPS] Okazję widzę teraz, błądziłem długie lata. Parę przesłoniła krata, kilka melanż opcja twarda. Śladami w dół do diabła, jak anioł się unoszę. Kiedy czuje, że już lecę, żeby upaść i się podnieść. To było mi pisane, te kłopoty, w nich szpitale.
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy Teraz wiem co to miłość jest. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami Teraz wiem co to miłość jest. Tekściory.pl - baza tekstów piosenek, tłumaczeń oraz teledysków.
Teraz to wiem, Komu ufać, a komu już nie, Gdy chodzi o śmiech i fałsz Jedną z tych dróg Kiedyś nawet przechadzał się Bóg Wierzyłem, że jest to znak Do nieba nie chodze, Bo jest mi nie po drodze, Teraz jestem tu Co ma być to będzie, Niebo znajde wszędzie Gdy zabraknie tchu Nie pierwszy raz Życie piachem sypnęło mi w twarz,
Ale na wyjściowej marynarce świata. Wiem - słowo jak krem. Krem na zmarszczki w mojej głowie. Coś na trzepotanie powiek. Wiem - dobrze wiem. Wiem - drogi nasz tlen. Na podwodność naszych wrażeń. Stratosferę naszych marzeń. Wiem - dobrze wiem, słodkie wiem.
Moja wiara to wszystko, co mam Ty się śmiejesz, a ja w to wierzę Moja wiara to wszystko, co mam A jak już będę dobrym człowiekiem Zapomnę, kto ile wart Pomyślę o szczęściu i wiecznej radości Taką siłę będę miał Ty się śmiejesz, a ja w to wierzę Moja wiara to wszystko, co mam Ty się śmiejesz, a ja w to wierzę
Wychodziłam z domu, wszystko było ok. Nigdy nie uciekałam, zawsze się żegnałam- do dzisiaj tłumaczę im absolutnie wszystko, choć wiem, że Młoda jeszcze nie do końca mnie rozumie. Do pewnego momentu wszystko było pięknie. Od jakichś trzech miesięcy mój 3,5 letni syn nie zaśnie beze mnie.
Szczęściem dla mnie jest żyć tam gdzie Ty. Już teraz wiem. Moje szczęście Twoje imię ma. Szczęście ma Twój zapach i smak. Czasem życie toczy się w ciemnościach. Czasem brak w nim już promieni słońca. Wtedy słyszę wokół jakiś dobry głos. Mówi mi tak. Otwórz oczy otwórz serce.
Już teraz wiem, że dni są tylko po to, By do Ciebie wracać każdą nocą złotą. Nie znam słów, co mają jakiś większy sens. Jeśli tylko jedno - jedno tylko wiem: Być tam, zawsze tam
7P4Bq. Tekst piosenki: Wszystko jest inaczej Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › Wciąż wspominam sprzed latMój rodzinny domKażdy miał jakiś planChciał wyjechać stądIle teraz bym dałŻeby cofnąć ten czasPrzeżyć to jeszcze razŻycie inaczej braćInaczej patrze na światTeraz wiem jak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychInaczej patrze na światTeraz wiem jak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychWciąż pamiętam sprzed latCiepły dotyk twych rąkI ten uśmiech co dniaTen spokojny twój wzrokIle teraz bym dałZa tan krzyk za twój głosChoć przez chwile być tam,Gdzie nie straszna jest nocInaczej patrze na światTeraz wiem jak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychInaczej patrze na światTeraz wiem jak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższych Brak tłumaczenia!
Tekst piosenki: Nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak Weszłaś w moje serce i zostawiłaś ślad Wiele bym dał, by usłyszeć jeszcze raz Twój głos twój śmiech ciszę wokół nas Budząc się nad ranem, wstając w środku nocy Słyszeć Twój szept patrząc prosto w oczy Choć wiem ze nie mam wpływu na wszystkie z wydarzeń Nigdy nie odpuszczę i nie zrezygnuje z marzeń Nie pozwolę by na Twojej pięknej twarzy gościł cień Ciagle trwam w nadziei bo tak potzrebuje Cie... Twoje serce bije dla mnie, nieustanna pogoń marzeń Co najlepsze daje, nadzieja się dla mnie staje w twojej krainie piękności, gdzie gości ten zbieg wydarzeń, którego jestem początkiem, koniec sam sie nam ukaże zbliż się do mnie, daj swój urok, pokaż jedyny charakter, daj mi siebie, okaż serce, tylko tego teraz pragnę dam ci sens, ty dasz mi wszystko co najlepsze planie odstawimy na bok smutki, od dziś niech już tak zostanie, oddajemy się fantazjom, to sie stanie twym zwyczajem tylko ja mam w sobie iskre, która niesie w sobie prawde skocze w ogień jak rozkarzesz, oddam wszystko by być z tobą świecisz jak gwiazda na niebie, przy tobie moge być soba Dzięki Tobie promienieje cały mój świat Majac Ciebie wiem ze mam juz największy skarb Nie cofnę się przed niczym bo tylko ty się liczysz Uwierze w me marzenia i zerwe się ze smyczy Moja tajemnico, bądź mi niedostępna Jesteś taka mądra, jesteś taka piękna Ja stanę tam przed Tobą , zasłonie moją piersią Bo Jesteś mą jedyną i jesteś mą najlepszą Moim antidotum na każdą w oku łzę Tak bardzo Chce Cię wielbić, zrozum Kocham Cię. Teraz już wiem dlaczego Ty Dniami i nocami w grzechu ciągle tkwisz Teraz już wiem dlaczego ja Bezustannie w sercu tylko Ciebie mam
Już teraz wiem, wszystko trwa dopóki sam tego chcesz. Tak mi niewiele potrzeba do pełni szczęścia.. jeden brakujący element.. żeby wszystko było tak jak powinno.. troszkę smutam ;x chodź do mnie i niech już wszystko będzie dobrze, co? :)
Pani doktor dotrzymała słowa i odwiedziła mnie po raz drugi - tak jak zapowiedziała podczas porannej wizyty. Tym razam była sama, za to z pękiem kluczy od miliona drzwi, między którymi lata jak szalona po całym oddziale stukając tymi swoimi obcasami, i stosikiem kartek jako ściągawka. Siadła sobie na krzesełku obok mojego łóżka i wytłumaczyła mi na czym to wszystko ma polegać. Otóż. Jutro mi dadzą pierwszą tabletkę. Nie wiem czy tym samym wypuszczą mnie do domu, ale za osiem dni mam wrócić na zastrzyk/ szybki wlew/ mini kroplówkę już chyba bez zostawania na noc w IO (ale nie dam sobie uciąć żadnej kończyny). Później mam kontynuować tabletki. Za kolejne ileśtam dni stawić się na wlew i tak to mniej więcej ma wyglądać - jak liczę do około stycznia 2014. O ile nie spadną mi wyniki krwi, a mogą, bo wtedy przerywamy przynajmniej na jakiś tam czas. Znowu padła inna liczba odstępów, bo tym razem powiedziała 6-8 tygodni. Ja już nic nie rozumiem. Szczegóły dostanę na jeszcze jednej kartce. Póki co dostałam do podpisu zgodę na leczenie razem z takim mini informatorem o skutkach ubocznych, lekach i samym leczeniu. Know-how. Po raz kolejny z poważną miną zapytała mnie "Czy rozmawiała pani z mężem o tym, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że może być pani przez to bezpłodna." Tak. "No i co on na to?" Nic. Ma nadzieję, że jednak będziemy mogli mieć kiedyś dziecko... I zawsze mówi to z taką pewnością jakby był jakimś zafajdanym prorokiem. A skąd on może wiedzieć, skoro ona - lekarz, mówi, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo. Nie potrzebuję głupiego pocieszenia: "Tak, na pewno wam się uda! Zobaczysz, wszystko będzie dobrze." Dziękuję bardzo! Pieprzenie w bambus. Kurwa! Tyle czasu nie chciałam, tyle zwlekałam... Nawet myślałam, że jest mi tak strasznie wygodnie i dobrze, że w ogóle mogłabym nie mieć dzieci. A teraz jak chcę, to być może już nie będę mogła, bo zatrzyma mi się miesiączka, jajniki mają przestać pracować - menopauza, i dupa zbita! Następuje historyczna chwila - drugi raz od grudnia 2012 zdarza mi się płakać. Z plusów w dniu dzisiejszym można odnotować, że: Nic mnie nie bolało. Jestem sama na sali, bo Małgosia się zmyła a nowego nikogo nie przyjęli (hurra!) Jest ładna pogoda, dzięki której siedzę sobie przy otwartym na oścież balkonie, ale dzisiaj to i tak już nigdzie się nie wybieram, bo raz - nie chce mi się, dwa - rozmazałam się, trzy - szkoda mi kasy i cztery - za chwilę kolacja. A poza tym gdzie tu iść i z kim i po co tak na prawdę:( Poczytam sobie i już... Zgniję w tym łóżku. Wypuście mnie jutro do domu... DN na luzie o guzie
juz teraz wiem wszystko trwa tekst