Voo Voo Dzień Dobry Wieczór. Piotr Metz Wydawnictwo: Agora muzyka. Szczegóły. Kup książkę. Voo Voo - być może najlepszy, jak mówi jego lider Wojciech Waglewski - zespół na świecie. Bo trudno jest znaleźć ekipę, którą tworzą tak niezwykłe, pochodzące z różnych muzycznych światów osobowości. I grają w rockowej kapeli Ultimately, with as many companies proving adaptable and an improving overall economic outlook, VOO is positioned to finish 2023 strongly before maintaining the same momentum in 2024. Christmas VOO is more volatile than VOOG and also experiences higher drawdowns of up to -19.58%. VOO has an expense ratio of only 0.03% while VOOG charges 0.10% per year. Another major difference between VOO and VOOG is that VOO holds almost twice as many securities as VOOG (503 vs. 276). Table of Contents show. Zespołu Voo Voo nie trzeba przedstawiać. To jedna z najoryginalniejszych i najbardziej pracowitych grup w historii polskiej muzyki. Kwartet dowodzony przez Wojciecha Waglewskiego od ponad trzydziestu lat zachwyca fanów niezwykłym gatunkowym połączeniem, z płyty na płytę odkrywając nowe brzmienia, nie dając się zaszufladkować, jednocześnie nie pozbawiając muzyki najwyższej jakości. voo voo piatek - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. VOO VOO - Co było to było - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Voo Voo - Esencja - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Esencja wraz z teledyskiem i tłumaczeniem. A high-level overview of Vanguard S&P 500 ETF (VOO) stock. Stay up to date on the latest stock price, chart, news, analysis, fundamentals, trading and investment tools. Bezruch (feat Hania Rani) - Voo Voo zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Bezruch (feat Hania Rani). Już od momentu wydania pierwszej płyty w 1986r. zatytułowanej po prostu 'Voo Voo' ich twórczość wymyka się wszelakim klasyfikacjom i próbom szufladkowania. Na koncercie w Parlamencie usłyszymy przekrojowy materiał, począwszy od wczesnego okresu ocierającego się o muzyczyną awangardę, a kończąc na nastrojowej, ostatniej płycie '7'. jYcVwXC. Sklep Muzyka Pop & Rock Polska Data premiery: 2012-10-19 Rok nagrania: 2012 Rodzaj opakowania: Digipack Producent: Agora Oferta : 38,99 zł 38,99 zł Produkt u dostawcy Wysyłamy w 72 godziny Oferta Smart Books : 41,60 zł Oferta WawaSmart : 42,45 zł Oferta dvdmax : 46,00 zł Wszystkie oferty Najczęściej kupowane razem "Posłuchaj" "Posłuchaj" Płyta 1 1. Co było to było 2. Inaczej nie umiem 3. Bezsenność 4. Trąbka, pompka i lewarek 5. Do Stopki 6. Smutas 7. Może dziś 8. Pierwszy raz 9. Ukłony 10. Powiewa 11. Cymba 12. Moje Katmandu 13. Głupie to 14. Na dęte Opis Opis Grupa Voo Voo powraca z nowym studyjnym albumem pod niezwykle stosownym do okazji tytułem „Nowa płyta”. Dowodzona przez Wojciecha Waglewskiego grupa z nową energią, w nowym studiu i z nowym realizatorem stworzyła nowe piosenki. „Nowa płyta” na pewno nie zawiedzie fanów Voo Voo, a swoim świeżym brzmieniem i niemal młodzieńczą energią zaintryguje poszukiwaczy nowych brzmień. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Nowa płyta Wykonawca: Voo Voo Dystrybutor: Agora Data premiery: 2012-10-19 Rok nagrania: 2012 Producent: Agora Nośnik: CD Liczba nośników: 1 Rodzaj opakowania: Digipack Wymiary w opakowaniu [mm]: 143 x 127 x 10 Indeks: 21131158 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Wszystkie oferty Wszystkie oferty Empik Music Empik Music Inne tego wykonawcy W wersji cyfrowej Najczęściej kupowane Inne tego dystrybutora Bardzo na czasie słowa piosenki Voo Voo: "Myślę sobie, że Ta zima kiedyś musi minąć Zazieleni się Urośnie kilka drzew Niedojedzony chleb W ustach zdąży się rozpłynąć A niedopity rum Rozgrzeje jeszcze krew. Zimny poniedziałek Gorącą stanie się niedzielą To co nie pozmywane Samo zmyje się Nieśmiały dotąd głos Odezwie się jak dzwon w kościele A tego czego mało Nie będzie wcale mniej... Choć mało rozumiem A dzwony fałszywe Coś mówi mi, że Jeszcze wszystko będzie możliwe Nim stanie się tak Jak gdyby nigdy nic nie było Nim stanie się tak JAK GDYBY NIGDY NIC" tak, tak :) to może jeszcze jajka w oczekiwaniu na wiosnę Dziś piękne słońce, rano wstałam przed siódmą, było -12, a dwie godziny wcześniej -17 ..........hm, myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć................ Michał Bryndal – perkusista głównie kojarzony z działalnością w zespole Voo Voo. Warto również wspomnieć o takich projektach, jak Wojtek Mazolewski Quintet czy Stryjo. Podwójny magister sztuki, absolwent Wydziału Sztuk Pięknych na UMK w Toruniu, jak również Instytutu Jazzu na Akademii Muzycznej w Katowicach. Perkusista znany ze spokojnej stonowanej gry dopasowanej do danego kontekstu muzycznego. Niewątpliwie mocną strony tego artysty jest umiejętność improwizacji, o której sporo już zostało powiedziane podczas filmu realizowanego przez kanał Tajemnice Polskich Mistrzów Perkusji w ramach projektu Kultura w Sieci. W najbliższym czasie, poprowadzi również warsztaty perkusyjne w formie online we współpracy ze szkołą Drum Academy. -Przede wszystkim dziękuję bardzo, że zgodziłeś się poświęcić czas na rozmowę. Chwilę o początkach. Jak to się stało, że wybór padł na perkusję? W końcu los początkowo kierował Cię na fortepian. Tak, poszedłem do szkoły muzycznej z podstawówką, bo tam posłali mnie rodzice. Początkowo wybór padł na fortepian, ale nie byłem zapalonym pianistą. Nie chciało mi się ćwiczyć, nie ciągnęło mnie do tego… W czwartej klasie pojawiła się opcja na wybór innych instrumentów i w sumie też dość bezwiednie wybrałem zaproponowaną mi perkusję. Myślę, że byłem ciut zaskoczony tym, że na tej “perkusji” w klasie perkusji się nie gra. Werbel, kotły i tzw. “drabinki”- ksylofon i wibrafon. W sali perkusyjnej stał set z blachami (Premier APK i blachy Paiste Alpha). Grali na nim starsi koledzy. Ja się przyglądałem i wiadomo, że granie na zestawie to był szpan. Podglądałem, sam uczyłem się, potem pojawiło się granie z ludźmi, zespoły, warsztaty jazzowe itd.. -Jaki wpływ na Twoją karierę miało wykształcenie muzyczne? Było potrzebne? A może dałbyś radę i bez niego? Każde kolejne doświadczenie buduje nasz styl, osobowość muzyczną. Gdybym poszedł inną drogą, byłbym kimś zupełnie innym. Myślę, że to fajnie, że w naszym słabym systemie edukacji większość roboty na początku wykonałem sam. Nie miałem nauczyciela perkusji, który by mnie prowadził za rączkę. Rodziło to masę frustracji, szukania itd. Ale wierzę że to ukształtowało mnie indywidualnie. Z kolei nauka na Akademii Muzycznej w Katowicach zaowocowała masą znajomości i kontaktów… -Twój egzamin w szkole muzycznej był podobno mocno związany z… Zenkiem Martyniukiem. Opowiedz o tym coś więcej. Chodzi nie o egzamin w szkole muzycznej, a koncert dyplomowy na Akademii Muzycznej w Katowicach 🙂 Rzeczywiście, do programu koncertu, który wykonałem z trio Stryjo (Nikola Kołodziejczyk – fortepian, Maciej Szczyciński – kontrabas), dodałem jako wisienkę cover hitu zespołu Akcent pt. “Gwiazda”. Podczas studiów w Katowicach w okolicach roku 2005 szlagiery wczesnego Disco Polo pojawiały się na akademikowym korytarzu. [Wspomniany Cover Możesz Posłuchać Pod Tym Linkiem] Wtedy gatunek ten skrywał się w głębokiej niszy i dla nas był to cudowny kicz. „Gwiazda” w wersji swingowej okazała się być bardzo zjadliwą piosenką, całość dopełniła sekcja dęta. Kilka lat później zarejestrowaliśmy podkład do tej pieśni ze Stryjo i po wielu próbach wymyślenia, kto powinien to zaśpiewać, na naszej płycie wróciliśmy do tzw. “meritum sedna” i udało nam się dostać namiar do samego Zenka. Pomysł bardzo mu się spodobał, ale to był moment wybuchu popularności Akcentu, a potem było jeszcze grubiej i do nagrań nie doszło. Krew w piach. -Twoje nazwisko to dosłownie synonim muzyki. Duża część Twojej rodziny przecież zajmuje się nią zawodowo. Sam mam brata, który jest gitarzystą i wspólne początkowe podrygi z muzyką były bardzo inspirujące. Czy u Ciebie było podobnie? Nasi rodzice to stomatolodzy. Jak do tego doszło? Nie wiem. Kariera starszych braci dała świadomość rodzicom, że może zdarzyć się tak że nie pójdę na studia i nie będę uprawiał “porządnego” zawodu. I myślę, że czasem taka świadomość to bardzo dużo. Horyzont opcji. Różnica wieku między mną i starszymi braćmi była na tyle duża że raczej nie muzykowaliśmy razem. Ale mogłem dzielić salkę prób z moim bratem Jackiem itd. Zawsze mogłem zwrócić się do nich o pomoc i podglądać jak to wygląda u “starszaków” obytych w branży. -Na filmach z Twoją grą (Facebook, YouTube) widać zawsze duży spokój i opanowanie. Czy poza kamerą wewnętrzny Michał Bryndal lubi czasem solidnie przywalić? Gra na perkusji, szczególnie granie solo i improwizacja to dla mnie rodzaj medytacji. Najbardziej lubię stan, kiedy moje ego się wyłącza, nie ma mnie. Dzieje się muzyka, emocje. Nie wiem czemu tak wyglądam, jak gram i staram się nad tym nie zastanawiać. Albo inaczej, nie staram się – raczej się nad tym nie zastanawiam. -Voo Voo to zespół, który z tego, co wiem, nie robi prób lub robi ich bardzo mało. Jakie są plusy i minusy takiego stylu pracy? Podczas mojej pierwszej próby, kiedy na jeden koncert miałem zastąpić Stopę, Karim (basista) opowiedział Wojtkowi Waglewskiemu, że mam super salkę w centrum Warszawy i można tam robić próby. Waglu bardzo szybko go przystopował, mówiąc: ale Karim przecież to jest nasza druga próba od 1986 roku… Było to dla mnie zaskoczeniem ale szybko zorientowałem się, że ten zespół działa na zasadach “jazzowych”. Mamy ramy piosenek, ale co z nimi zrobimy- stylistyka, tempo, początek, rozwinięcie, zakończenie – zależy od nas i od dnia, w którym je wykonujemy. Uwielbiam takie świeże podejście i próby oczywiście są, ale dotyczą nagrań studyjnych albo nowego materiału przed premierami płytowymi. Potrzebny do takiego podejścia jest zespół, który ma działający radar w czasie rzeczywistym, przygotowany na zmiany i chętny do przygód. -W Voo Voo zastąpiłeś słynnego Piotra „Stopę” Żyżelewicza. Czy była z tym związana presja? Wiesz, syndrom „Stopa by to zagrał inaczej”. Nie słuchałem nigdy wcześniej Voo Voo ani zespołów Stopy, Izraela itd. Ciekawe, bo podczas studiów jazzowych w Katowicach płytę ze Stopą pokazał mi kolega i jeden z idoli- Marcin Ułanowski i była to “Legenda” Armii. Stopa gra tam niesamowicie, ale to muzyka zespołu była dla mnie fascynująca. Jest tam jakaś magia i to przerażająca momentami, jest tam moc. Po wejściu do zespołu słyszałem od wielu osób: Stopa grał to inaczej. Ale co ja mogę na to poradzić? Ja to ja – i trudno/świetnie. -2 sierpnia będziesz prowadził warsztaty perkusyjne w formie online. Czy uchylisz rąbka tajemnicy, co chciałbyś przekazać uczestnikom na tym spotkaniu? Chciałbym podzielić się sposobami na znalezienie własnej drogi, własnego brzmienia i rozwój kreatywności za bębnami. -Jak “mówić” na bębnach po swojemu?-Jak odejść od kurczowego trzymania się wyuczonych przejść, licków i patternów?-Jak sprawić by te wyuczone rzeczy zmieniać na swój sposób?-Jak odejść od ciągłego trzymania się nut i grać coś “od siebie”? Głos uwolniony dobrze byłoby osadzić w ramach świata realnego, więc pokażę ćwiczenia które wzmacniają świadomość frazy, podkręcają nasz radar, świadomość tego gdzie jesteśmy w utworze, piosence, gdzie jest raz. -Ekstra! Sam czuję, że te tematy będą mi potrzebne i wielu uczestników z pewnością również to doceni. Co powiedziałbyś samemu sobie jako początkującemu perkusiście? Słuchaj swojej intuicji i nie przejmuj się tak bardzo słowami krytyki. Słuchaj starszych i doświadczonych graczy, ale pamiętaj – nie musisz iść tą samą drogą. Przyswój tyle “tradycji”, ile zdołasz, ale idź własną drogą. To, że wszyscy dookoła coś robią w jeden sposób, to nie znaczy, że ty też tak musisz. Własna droga nie musi być na siłę inna od pozostałych. -Michał, jakie plany muzyczne na najbliższy czas? Czego Ci życzyć? Jak to Waglu żartuje: “Przeżyć”. Mimo pandemii w przeciągu zeszłego roku nagrałem kilka płyt, które będą ekstra. Na wydanie czeka piękna płyta z balladami jazzowymi mojej Moniczki, czyli Moniki Borzym, gdzie szuram miotłami w tempach ekstremalnie wolnych. Oprócz tego zostałem zaproszony do współpracy przez Marka Napiórkowskiego i nagraliśmy jego materiał z udziałem niesamowitej orkiestry AUKSO (jedna z niewielu w tym kraju, która umie w szesnastki). Płyta niebawem. No i zaraz wydawany będzie album trio Joanny Dudy, bardzo ciekawy, konceptualny materiał, z którego jestem bardzo dumny! Chciałbym pograć z tymi materiałami! Voo Voo obchodzi w tym roku 35 lecie swojej działalności i gdyby nie pandemia zagralibyśmy masę koncertów. Trudno- co zrobić i tak jest fajnie. Życzyłbym sobie powrotu realiów koncertowych w kraju i poza nim. Chciałbym też skupić się na produkcji własnych rzeczy. -W takim razie wszystkiego najlepszego dla Voo Voo i dla Ciebie. Do zobaczenia na warsztatach! Michał Bryndal Michał Bryndal Michał Bryndal Tekst piosenki: Myślę o nas a dusza ma bredzi. Na myśl o wieczorze nie mogę usiedzieć. I będzie pięknie tak miło ogromnie Niezbyt cnotliwie i niezbyt też skromnie. Podobno ptaki upadły Jak ludzie a jednak bliżej są nieba Siedzę na tyłku z rękami w kieszeni A duszy nie tego trzeba. Myślę o nas a dusza ma bredzi. Na myśl o wieczorze nie mogę usiedzieć. I będzie pięknie tak miło ogromnie Niezbyt cnotliwie i niezbyt też skromnie. Podobno ptaki upadły Jak ludzie a jednak bliżej są nieba Siedzę na tyłku z rękami w kieszeni A duszy nie tego trzeba. Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

voo voo myślę o nas