Niski poziom żelaza jest najczęstszą przyczyną niedokrwistości, czyli anemii. Na niedobór żelaza najbardziej narażone są dzieci między 6. a 20. miesiącem życia, jak również wcześniaki, dzieci z niską masą urodzeniową ciała i nasiloną lub przedłużają się żółtaczką poporodową[3]. Niski poziom żelaza wiąże się także z zespołem niespokojnych nóg. Jest to stan, w którym w nocy pojawia się uczucie mrowienia i drętwienia nóg, mogą wystąpić również bóle nóg. W takiej sytuacji konieczne jest podjęcie suplementacji i uzupełnienie niedoboru żelaza. Tylko w ten sposób możemy wyeliminować objawy niedoboru Po drugie, kobiety miesiączkujące w każdym cyklu tracą określoną ilość krwi, co zubaża ich zasoby żelaza. Po trzecie, niski poziom żelaza dotyczy też kobiet ciężarnych i karmiących piersią – są to momenty generalnie zwiększonego zapotrzebowania na składniki odżywcze, a do tego utracona w czasie porodu krew wiąże się Najczęstszym bezpośrednim powodem anemii jest niski poziom żelaza w organizmie, mikroelementu niezbędnego do produkcji białka – hemoglobiny, która będąc w czerwonych krwinkach przenosi tlen. Niewielkie obniżenie poziomu hemoglobiny może zostać wykryte dopiero podczas rutynowych badań, na przykład u lekarza medycyny pracy lub przy w przeciwieństwie do ferrytyny niski poziom hepcydyny, wskazujący na niedobór żelaza, nie jest zwiększany przez stany zapalne w organizmie. Diagnostyka różnicowa Poniżej wymieniono inne przyczyny anemii mikrocytowej hipochromicznej: 1. Niedobór żelaza niewynikający z niedoboru w die-cie (przy typowym obrazie klinicznym i badaniach niedoborów żelaza, nadużywania sterydów. Podwyższone płytki krwi u dziecka dają podobne objawy, jak u osób dorosłych. Nadpłytkowość może mieć charakter pierwotny (wynika wówczas z zaburzeń funkcji szpiku) lub wtórny, gdy nadmierna produkcja płytek wiąże się np. z procesem chorobowym, urazem czy zabiegiem operacyjnym. 1. Przewlekłe uczucie zmęczenia. Zmęczenie jest jednym z najczęstszych objawów niedoboru żelaza. Dzieje się tak, ponieważ mniej tlenu dociera do tkanek, pozbawiając cię energii. 2. Bladość skóry. Bladość skóry, zwłaszcza na twarzy lub pod paznokciami może być oznaką umiarkowanego lub ciężkiego niedoboru żelaza. Czy niski poziom żelaza mamy karmiącej, może wpłynąć na rozwój anemii u dziecka?樂 W czasie ciąży wzrasta zapotrzebowanie na żelazo do Podwyższony poziom płytek krwi. Czy nadpłytkowość występuje u dzieci? Nadpłytkowość samoistna rozpoznawana jest najczęściej w 5. i 6. dekadzie życia. Zachorowalność szacowana jest na 2 przypadki na 100 000. Obserwuje się niewielką przewagę zachorowalności u kobiet. U dzieci diagnozuje się ją niezwykle rzadko. Przewlekły niedobór żelaza może być spowodowany - nadmierną utrata podczas miesiączek krwi, upośledzonym wchłanianiem z przewodu pokarmowego (np. enteropatia glutenowa, zmniejszona kwaśność soku żołądkowego, nieprawidłowa dieta i inne). Trudno stwierdzić, jaka jest przyczyna u Pani. Prawidłowa morfologia przy obniżonym L9eS. Zdrowie Alergie Badania Choroby Choroby kobiece Cukrzyca Kręgosłup, stawy, kości Konopie lecznicze Grypa i przeziębienie Hormony Medycyna naturalna Oczy i wzrok Stomatologia Układ krwionośny Układ moczowy Układ nerwowy Układ oddechowy Układ odpornościowy Układ pokarmowy Leki i suplementy Uroda Ciało Dłonie i paznokcie Makijaż Skóra Spa i Wellness Stopy Twarz Włosy Kosmetyki naturalne Kosmetyki Ciąża i dziecko Ciąża Leczenie niepłodności Zdrowie dziecka Produkty dla dzieci Żywienie Diety Odchudzanie Produkty do jedzenia Witaminy i mikroelementy Zdrowe odżywianie Seks Antykoncepcja Choroby intymne Sztuka kochania Psychologia Lęki i fobie Relacje Stres Przepisy kulinarne Ciasta Dania wegetariańskie Desery Grill Koktajle i napoje Obiad Pizza Placki i naleśniki Przepisy na Wielkanoc Przepisy na Boże Narodzenie Przetwory Przystawki Sałatki Tarty Zapiekanki Zupy Środki czystości Testowanie produktów Książki Kwiaty w domu Aktualności Wideo Wysoki poziom żelaza u dziecka – on też może być niebezpieczny! Stali czytelnicy bloga na pewno wiedzą, że moje dziecko nie lubi mięsa. Niezależnie od rodzaju i formy podania Kalina pomija mięsne dania. Okazjonalnie uda mi się przemycić odrobinę mięsa w placuszkach czy babeczkach. Zwykle jednak młoda wykrywa „oszustwo” i posiłek kończy się awanturą. Brak mięsa w diecie dziecka nie dawał mi spokoju przez pierwszych kilka miesięcy rozszerzania diety. Rwałam sobie włosy z głowy i szukałam kolejnych przepisów. Nasze obiady były męczarnią, ponieważ Kalina nie chciała jeść tego co jej serwowałam, a ja walczyłam o każdy kęs. Przecież na każdym kroku słyszy się, że dziecko powinno jeść mięso kilka razy w tygodniu, aby nie wpaść w anemię. Moje dziecko nie chce jeść… mięsa Zrezygnowana zaczęłam szukać odpowiedzi w literaturze fachowej. W ręce wpadła mi wówczas książka „Moje dziecko nie chce jeść” Carlosa Gonzaleza. Polecam ją każdej mamie, która martwi się o dietę malucha. Po tej lekturze odpuściłam. Uznałam, że jeżeli pomimo tylu miesięcy przekonywania Kalina nie chce jeść mięsa to nie ma sensu jej do tego zmuszać. Zdrowe dziecko samo się nie zagłodzi. Zróżnicowana i bogata dieta jest w stanie zaspokoić potrzeby organizmu. Mięso jest tylko jednym ze źródeł żelaza, a nie jedynymi. Potwierdzają to wyniki badań Kalinki, która poziom żelaza i hemoglobinę ma na książkowym poziomie. Produkty roślinne bogate w żelazo Dieta Kalinki nie była konsultowana z żadnym dietetykiem. Rady lekarzy, który namawiali mnie do mięsno-warzywnych przecierów puszczałam mimo uszu. Nigdy też nie liczyłam dokładnej ilości spożywanego żelaza. Wiadomo przecież, że jednego dnia uda się zjeść super skomponowane i odpowiednio zbilansowane posiłki, a następnego maluch wcina wyłącznie rodzynki, jogurt i wafle. Nie można też zapominać, że nie samym żelazem człowiek żyje. Dziecko potrzebuje także innych pierwiastków jak wapń, magnez czy potas. Postanowiłam działaś zgodnie z własną intuicją, a komponując dietę dla Kalinki postawiłam na różnorodność. Czytaj dalej i dowiedz się co podaję mojemu dziecku, aby utrzymać żelazo na odpowiednim poziomie. Pamiętaj też, że każdy maluch jest inny i ma odmienne zapotrzebowanie, dlatego dietę zawsze dopasowuj do swojego dziecka. Pestki, nasiona i orzechy Pestki dyni i nasiona słonecznika to skarbnica żelaza. Przed podaniem najlepiej pestki i nasiona zmielić lub utrzeć w moździerzu. Niedojrzały układ pokarmowy nie poradzi sobie ze strawieniem całych ziaren. Bardzo bogate w żelazo są nerkowce. Wprowadź do diety także olej z pestek dyni tłoczony na zimno. Pestki, nasiona i ziarna dodaję do śniadaniowej kaszy oraz do wypieków. Z pestek dyni i ziaren słonecznika robię też mleko roślinne oraz pastę kanapkową. Natomiast orzechy pojawiają się u nas na kanapce w postaci masła (kupuję masło z dobrym składem). Moim super odkryciem są nasiona konopii (siemię konopne). Nie dość, że zawierają bardzo dużo żelaza to na dodatek są bogate w kwasy Omega 3 i witaminę E. Warto wprowadzić do diety nie tylko nasiona, ale też olej konopny. Suszone owoce To źródło żelaza było dla mnie największym zaskoczeniem. Poszukiwany przez wszystkie mamy pierwiastek znajduje się w suszonych morelach, śliwkach, a nawet w rodzynkach. Bogate w żelazo są też owoce morwy białej i czarnej (do kupienia w Lidlu). Nie dziwię się, że moje dziecko tak uwielbia suszone owoce. Dzieci podświadomie wybierają produkty bogate w składniki, na które mają największe zapotrzebowanie. Suszone owoce obowiązkowo dodaję do jaglanki oraz domowych wypieków. Co jakiś czas podaję Kalince miseczkę suszonych owoców na drugie śniadanie. Kasza zamiast kaszki Moja córka nigdy nie dostała kaszki typowej dla dzieci. Co prawda wzbogacane są one w żelazo, niemniej jest to sztuczny dodatek, a nie naturalnie występujący pierwiastek. Uznałam, że kaszka typowo dziecięca jest niepotrzebnym zapychaczem. Zamiast tego od samego początku podaję Kalinie „dorosłe” kasze, które sama jem każdego poranka. Na śniadanie króluje u nas jaglanka z owocami. Za każdym razem jemy ją na inny sposób (z sezonowymi owocami, z kakao czy z mlekiem kokosowym). Obok jaglanki warto dziecku serwować także kaszę gryczaną niepaloną. Świetnie smakuje ugotowana z rodzynkami i podana z tartym jabłkiem. Pozostałe kasze (np. orkiszową) powinno się wprowadzić na stałe do jadłospisu i zastępować nimi ziemniaki czy makaron. Komosa ryżowa Komosa jest zbożem, które odkryłam wraz z pojawieniem się dziecka w domu. Quinoę (to inna nazwa dla komosy) serwuję zarówno na słodko (na śniadanie zamiast jaglanki) lub na słono jako dodatek do obiadu. Świetnie sprawdza się jako składnik faszerowanej papryki. Komosa ma więcej żelaza niż kasza jaglana i gryczana razem wzięte. Poza wersją do gotowania warto poszukać też komosy w wersji ekspandowanej. Amarantus To nasze ulubione ziarno ekspandowane. Kalinka mogłaby jeść je prosto z woreczka. Posypuję nim zupy, musy owocowe, pasty kanapkowe, a nawet jogurt (chociaż nabiał ogranicza wchłanianie żelaza). Amarantus można jeść także w postaci gotowanych ziaren (Kalina uwielbia z gruszką) oraz jako mąkę. Tą ostatnią dodaję do większości wypieków, co zresztą widać w moich przepisach. Mąka nie tylko pszenna Alternatyw dla mąki pszennej zaczęłam poszukiwać, gdy Kalinka miała problemy z nietolerancją glutenu. Przez kilka miesięcy musiałam wykluczać ten składnik z jej diety. Odkryłam wówczas bogactwo mąk innego rodzaju. Od tamtej pory króluje u nas mąka gryczana i orkiszowa. Te dwie stanowią podstawę naszych wypieków i są świetnym źródłem żelaza. Regularnie stosuję też mąkę kukurydzianą, amarantusową (bardzo bogata w żelazo), owsianą, kokosową czy ryżową (uwaga na nadmiar ryżu w diecie dzieci). Pieczywo pełnoziarniste Utarło się, że najlepszym pieczywem dla malucha jest to wykonane z jasnej mąki. Dlaczego? A no dlatego, że jest lekkostrawne. Tylko ile warta jest taka biała nadmuchana buła, którą dziecko zapycha się w drodze ze sklepu? Niewiele. To po prostu solidna dawna glutenu o wysokim indeksie glikemicznym. Dlatego nawet małemu dziecku o wiele lepiej jest podać pieczywo ciemne, mniej przetworzone, zawierające ziarna z pełnego przemiału. Kromka takiego chleba będzie zawierać wiele składników mineralnych w tym także żelazo. Zielone warzywa Brokuł, groszek, fasolka szparagowa, szpinak, jarmuż, awokado. Te produkty naprzemiennie pojawiają się u nas każdego dnia. Do tej listy dodaj jeszcze natkę pietruszki i masz idealną kompozycję składników obiadu bogatych w żelazo. Niestety moja córka nie przepada za pietruszką, więc jemy ją sporadycznie. Nasiona roślin strączkowych Kalinka nie akceptowała mięsa od początku rozszerzania diety. Zamiast tego z wielką chęcią pałaszowała wszelkiego rodzaju pasty kanapkowe z nasion strączkowym. Soczewica, ciecierzyca, fasola czy groszek pojawiają się u nas każdego dnia. Serwuję je jako dodatek do obiadu lub jako smarowidło na chleb. Strączki to także cenne źródło białka. Buraki To chyba jedne z najmniej docenionych warzyw w naszej kuchni. Osobiście nie jadłam ich przez wiele lat, ponieważ są trudne w obróbce. Ich gotowanie czy pieczenie wymaga sporo czasu. Warto jednak włączyć buraki do regularnej diety, ponieważ poza żelazem zawierają też spore pokłady kwasu foliowego, niezbędnego w procesach krwiotwórczych. Z buraków przygotować można sok, placuszki czy nawet gofry. Suszone pomidory A zwłaszcza pomidory suszone na słońcu posiadają zaskakująco dużo żelaza. Pomidory należą do grupy produktów, które poddane obróbce termicznej znacząco zwiększają swoje właściwości odżywne. Poza żelazem mają także znaczące ilości likopenu, potasu, magnezu, wapnia oraz witaminy C, PP, z grupy B i K (ta ostatnia ma kluczowe znaczenie w procesie krwiotwórczym). Suszone pomidory dodaję do sosów, past kanapkowych i omletów. Kupuję pomidory bez zalewy, a następnie sama przygotowuję do nich smakową oliwę. Jajka Żelazo znajdujące się w jajku (a dokładnie w żółtku) jest jednym z najlepiej przyswajalnych. Kalinka uwielbia jajka od kiedy tylko pierwszy raz je podałam. Przygotowuję z nich jajecznicę, omlety, zapiekam w formie babeczek, dodaję do wypieków i placuszków. Jajka schodzą u nas w ilościach niemalże hurtowych. Warto też pamiętać, że żółtko jajka jest bogate w witaminy oraz kwasy Omega3, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju mózgu dziecka. Jeżeli dziecko ma poważne problemy z żelazem, a chętnie zjada jajka to zamiast kurzych wybrałabym jajka przepiórcze. Wprowadziłam je Kalinie stosunkowo późno, bo ok 17 miesiąca. Bardzo żałuję, bo są pyszne, szybko się je przygotowuje, a moje dziecko z wielką chęcią je zjada. Kakao i karob Kakao jest produktem niezwykle bogatym w żelazo, dlatego od kiedy Kalinka skończyła rok podaję je regularnie. Unikam jednak łączenia go z mlekiem krowim, ponieważ nabiał ogranicza wchłanianie żelaza. Kakao dosypuję do porannej miseczki jaglanki lub dodaję do domowego Monte z banana i awokado. Od czasu do czasu nie odmawiam także Kalinie kostki prawdziwej czekolady. Zwracam tylko uwagę, aby zawierała dużą ilość kakao (minimum 70%) i nie miała w składzie zbędnych zapychaczy. Zdrowszą alternatywą dla kakao jest karob. Nie wszystkim będzie on pasować, ponieważ charakteryzuje go specyficzny smak. W przeciwieństwie do kakao nie posiada kofeiny i szczawianów. Dodaję go do zdrowych deserów, kulek mocy czy brownie. Kalinka pije go też rozpuszczonego w wodzie jako „kawa dla bobasków”. Awokado Awokado nie jest aż taką bombą żelaza jakby się mogło wydawać, chociaż zawiera go całkiem sporo w stosunku do innych produktów. Jemy je jednak bardzo regularnie. Poza żelazem zawiera także wapń, fosfor, magnez, potas, wiele witamin, a przede wszystkim jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Otręby pszenne W 100 g otrębów znajduje się całkiem sporo żelaza, niemniej dzienna norma spożycia otrębów to zaledwie 2-3 łyżki (dla dzieci jeszcze mnie). Warto jednak dodawać je do porannej owsianki czy jaglanki, dosypywać do naleśników, placuszków czy domowych wypieków. W połączeniu z innymi składnikami diety tworzą zbilansowaną dietę bogatą w niezbędne minerały. Dorada Ryby z reguły nie mają zbyt wiele żelaza. Wyjątkiem jest dorada, która zawiera tego pierwiastka całkiem sporo (jak na ryby rzecz jasna). Jeżeli Twój maluch lubi ryby to dorada powinna jak najczęściej gościć na jego talerzu. Na koniec jeszcze kilka zasad: Nie łącz produktów bogatych w żelazo z nabiałem, ponieważ ograniczasz wchłanianie żelaza. Nie podawaj zbyt wielu produktów bogatych w błonnik pokarmowy, ponieważ on także ogranicza wchłanianie żelaza. Zwiększ spożycie witaminy C, która ułatwia przyswajanie żelaza pochodzącego z roślin. Dbaj o różnorodność w kuchni. Tylko w ten sposób zagwarantujesz odpowiednią podaż wszystkich minerałów niezbędnych do prawidłowego rozwoju malucha. A Ty jakie masz sposoby na zwiększenie ilości żelaza u dziecka? Żelazo to jeden z najważniejszych mikroelementów. Jest niezbędny do tego, aby krew mogła prawidłowo spełniać swoje funkcje, w tym transportować tlen do wszystkich narządów i tkanek. Nic więc dziwnego, że jeżeli nie jest to możliwe, konsekwencje są bardzo poważne i dotyczą niemalże całego organizmu. Co robić, gdy okazuje się, że twoje dziecko ma za mało żelaza i grozi mu anemia? Żelazo i anemia pod lupą Niedobór żelaza jest najczęstszą przyczyną występowania niedokrwistości, czyli właśnie anemii, u najmłodszych. Żelazo (Fe) jest podstawowym składnikiem hemoglobiny, czyli czerwonego barwnika, który znajduje się w erytrocytach (czerwonych krwinkach). Odwołując się do funkcji transportowej krwi, to właśnie one są odpowiedzialne za dostarczanie tlenu. Kiedy jednak krew nie może prawidłowo tego robić, a narządy zaczynają być niedotlenione, pojawiają się takie symptomy, jak np. zaburzenia pracy serca. Jakie jeszcze mogą być objawy anemii spowodowanej niedoborem żelaza? Osłabiona odporność, częstsze infekcje, szybka męczliwość dziecka i ogólne osłabienie, niechęć do zabawy oraz aktywności fizycznej, trudności w koncentracji, brak skupienia w czasie lekcji, zaburzenia nastroju, sucha i blada skóra, może pojawić się także potrzeba spożywania produktów, które nie są przeznaczone do jedzenia, jak np. wapno czy glina. Walka z niedokrwistością Niestety, ludzki organizm nie potrafi sam produkować żelaza, w związku z czym należy dbać o odpowiednią podaż. To właśnie zbyt mała ilość Fe w diecie jest jedną z najczęstszych przyczyn występowania niedoborów. Może być to spowodowane źle zbilansowaną dietą lub wręcz niedożywieniem, co jest skutkiem np. stosowania przez dzieci głodówkowych diet odchudzających. Diagnozę anemii stawia oczywiście specjalista, do czego potrzebuje odpowiednich wyników badań. Są to testy wykonywane z krwi, na które skierowanie może wystawić lekarz pierwszego kontaktu. Po potwierdzeniu niedokrwistości z niedoboru żelaza przepisuje się pacjentowi preparaty uzupełniające Fe, które najczęściej podawane są pod postacią tabletek. Co istotne, tego typu terapia może trwać od kilku tygodni do nawet pół roku, ponieważ tyle czasu potrzeba, aby krwinki mogły się odbudować. Należy przy tym także odpowiednio rozplanować dietę, w której powinny znaleźć się niedobór żelaza, ale co ważne, także witaminę C. Znacznie ułatwia ona wchłanianie Fe (bardzo często jest także składnikiem wspomnianych wcześniej uzupełniających preparatów farmakologicznych). Źródła żelaza - które warto wprowadzić do diety dziecka? W pożywieniu dostępne są dwa rodzaje żelaza - hemowe i niehemowe. Pierwsze z wymienionych jest lepiej przyswajalne, a znajduje się w produktach odzwierzęcych. Poleca się w tym kontekście wątróbkę, wołowinę, małże, ostrygi czy też ryby. Żelazo niehemowe to zaś produkty roślinne. Dużą ilość zawiera w sobie tofu, soja, biała fasola, natka pietruszki, brokuły czy też takie warzywa liściaste, jak jarmuż. Na talerzu dziecka warto umieścić także orzechy, np. nerkowca, oraz kakao. Biorąc zaś pod uwagę witaminę C, dobrze łączyć wyżej wymienione produkty z papryką, natką pietruszki, czarną porzeczką lub truskawkami. Co istotne, poleca się spożywanie ich w formie surowej, bo obróbka termiczna znacznie zmniejsza walory odżywcze. Z drugiej strony, są też składniki, które mogą utrudniać wchłanianie żelaza i powinno się unikać ich spożywania w tym samym czasie, gdy dziecko je produkty bogate w Fe. Co znajduje się na tej liście? Jest to herbata, produkty mleczne oraz żywność zawierająca duże ilości błonnika. Żelazowa perspektywa Co istotne, jak najbardziej da się zarówno wyleczyć z anemii, jak i utrzymywać poziom żelaza w normie. Rzeczywiście, jeśli dziecko borykało się z niedoborem tego mikroelementu, należy mieć większą uważność na ewentualne objawy niedokrwistości i regularnie wykonywać badania kontrolne. Gdy jednak na co dzień dziecko odpowiednio się odżywia, nie występują nadmierne krwawienia, np. poprzez drogi moczowe, w związku z pasożytami, czy też inne zaburzenia w pracy układu trawiennego, niedobory żelaza nie powinny występować. Jeśli zatem cokolwiek budzi Twoje wątpliwości, skonsultuj to z lekarzem - im szybciej, tym lepiej. Być może okaże się to “fałszywy alarm” i wystarczy tylko wsparcie organizmu dziecka odpowiednimi suplementami. Pamiętaj jednak, że preparaty podawane najmłodszym, muszą być dostosowane do ich potrzeb - by skutecznie, ale przede wszystkim bezpiecznie, mówić niedoborom STOP. Gdy na co dzień dziecko odpowiednio się odżywia, nie występują nadmierne krwawienia, np. w związku z pasożytami, czy też inne zaburzenia w pracy układu trawiennego, sytuacja powinna być opanowana. Jeśli jednak masz wątpliwości, możesz postawić na różnego rodzaju suplementy, które pomogą utrzymać wyniki dziecka w normie. Pamiętaj jednak, aby preparaty były dostosowane do najmłodszych - powiedz STOP niedoborom. #1 Cześć Dziewczyny, Kurczę ostatnio same problemy z moim Maluchem mi się robią. Przeszliśmy niedawno kurację antybiotykiem, bardzo długą, cały czas zęby nie chcą wyjść i Mały szaleje. A teraz zrobiłam mu badania- morfologia z żelazem, i oczywiście żelazo bardzo niskie. Dodam, że pozostałe parametry w morfologii w normie, w tym hemoglobina w górnej granicy normy. A żelazo- niskie. w okolicach 7,4, gdy norma jest pomiędzy 11,5 a 31,3. Dodam, że Mały od urodzenia miał niskie żelazo, ale pediatra nie zaleciła ani raz preparatu z żelazem twierdząc, że będzie wyrównywał to dietą, zwłaszcza, gdy podam mu mięso. Faktycznie, po wprowadzeniu mięsa żelazo poszło w górę (do ok. 9), ale dolnej granicy normy nie przebiło, choć było blisko. Ostatnie badania miał latem, teraz powtórzyłam i znowu spadło. Będę go konsultować znowu z lekarzem ale mam pytanie, czy któraś z Was robiła akcję podnoszenia poziomu żelaza samą dietą, jeżeli tak, to co podawałyście oprócz wołowiny, żółtka, buraków, suszonych moreli, szpinaku, pietruszki ... i oczywiście dużej ilości witaminy C? Czy macie jakiś schemat ? Chodzi mi o to, że np. nabiał blokuje wchłanianie żelaza. Dodam, że Mały je dobrze. Lubi mięso, ma apetyt, jest pogodny, dużo pije, nie je słodyczy, odżywiam go zdrowo. I jeszcze jedno pytanie mam: czy to normalne, że kupa za przeproszeniem 1,5 rocznego dziecka ma kolor jasny? Nie jest on biały, absolutnie nie "chorobowy" , kredowy, ale jasny, jasnobrązowy, bez sluzu, ale nie bardzo zwarty, tzn nie twardy klocek ? A gdy Mały zje marchewkę, ta marchewka jest gołym okiem widoczna w tej kupie, tak jakby nie była strawiona. Ja rozumiem, że tak mają niemowlaki, którym się dietę rozszerza, ale starsze dziecko? Pozdrawiam Was ciepło reklama #2 O dokładna dietę możesz podpytać tutaj - odpowiada dietetyczka. Na diecie w ciąży też się zna Żywienie dzieci - porady a gdybyś zdecydowała ie na dodatkowa suplementację polecam forum eksperckie DHA na zdrowie #3 hej, mój synek też ma kłopoty z żelazem .. w wieku 2 lat pediatra kazała nam podawać żelazo dodatkowo i podniosło się bardzo szybko, oprócz tego oczywiście dieta w której powinno być także sporo produktów zbożowych oprócz tego co pisałaś, warto także podawać truskawki ;-) ze szpinakiem uważaj i zawsze dawaj do niego jajko bo szpinak zawiera szczawiany!!! poza tym herbata blokuje wchłanianie żelaza co do kawałków marchewki to u nas tez pojawiały się takie niestrawione w kupce i to dosyć długo (nawet jak miał już ponad 2 lata) i pediatra mówiła że to nic takiego i można bardziej rozdrabniać marchewkę, tak robiłam a teraz już nie ma śladu marchewki w kupce ;-) ogólnie wcześniaczki i dzieci hipotroficzne mają bardzo często kłopoty z żelazem, co ważne przy podawaniu preparatów z żelazem może pojawić się zatwardzenie lub bardzo rzadko - rozwolnienie (tak było w naszym przypadku ;-)) #4 Siostra podnosiła żelazo synowi samą dietą. Przede wszystkim trzeba zrezygnować z podawania dziecku do popicia herbaty (można jedynie czerwoną bądź ziołowe) oraz mleka. Najlepiej soki owocowe. Poza witaminą C bardzo ważne są witaminy z grupy B oraz kwas foliowy, którego poziom radzę zbadać, bo to właśnie on może być powodem tak niskiego żelaza. Siostra dwa razy w tygodniu robiła młodemu obiad z podrobów. Do tego fasola, groszek (jeśli dziecko nie ma problemów brzuszkowych), pomidory, kasza jaglana, orzechy laskowe, olej z pestek dyni, suplementacja metafoliny (Mateusz nie przyswajał kwasu foliowego i stąd cały problem). #5 Eh mój mały dostał anemii jak wróciłam do pracy i za wszelką cenę chciałam go jeszcze karmić piersią. Mleka miałam coraz mniej, sama wpadłam w anemię i się zaczęło... Dwa miesiące podawałam mu żelazo Actiferol 15mg, poziom hemoglobiny podniósł się ale żelazo ciągle niskie. Po każdej chorobie robimy badania i zawsze ma niedobory. Podejrzewano, że to może pasożyty - wydałam mase pieniędzy na szczegółowe badania i nic. Teraz ma prawie dwa lata, cyklicznie co dwa tygodnie dostaje żelazo przez tydzień i znowu przerwa 2 tyg. Niestety pozwala to tylko utrzymać poziom hemoglobiny w normie, ale żelazo poniżej kreski :/ Podejrzewa się że ma upośledzenie wchłaniania... tym bardziej że wciąż robi rzadkie kupy. CO ciekawe chłopak je bardzo dużo i zdrowo. Wcina wszystkie warzywa i owoce, mięso uwielbia, więc dieta niestety w naszym wypadku nie pomaga. Pewnie niebawem będziemy musieli udać się hematologa. #6 Dziewczyny, odpowiadam na dwa ostatnie posty, tym bardziej, że jestem po konsultacji z pediatrą. aniag78- Mój Syn je zdrowo, nie pije herbat. Mleko modyfikowane zjada wraz z kaszą na śniadanie i kolację i to wszystko. Nie pije mleka. Z nabiału zjada jeszcze jogurt naturalny- do deseru z owocem. Czasem odrobinę sera żółtego do kanapki. Nic więcej. Zastanowiła mnie natomiast Twoja uwaga co do kwasu foliowego... adasza- poza tym, że pediatra nie stwierdza anemii (poza żelazem pozostałe parametry morfologii ok) nasz problem wydaje się bardzo podobny. Bo- mój też robi luźniejsze kupy. Zrobiłam Młodemu badania- kał na posiew. Bakteriologiczny- ok, mykologiczny- czekam na powtórkę bo dwa mies. temu pokazała nam się candidia w kale i Mały był leczony nystatyną. Pediatra stwierdziła że powie nam to też, czy przypadkiem wchłanianie żelaza nie jest upośledzone choćby przez te grzyby. Póki co mam Młodemu serwować produkty bogate w żelazo i czekać na wyniki. Macie jeszcze jakieś pomysły? #7 Nam pediatra na to samo przepisał żelazo w kropelkach, specjalne dla takich maluchów. Moja Emilka ma je brać przez miesiąc, po 3 ml dziennie. Jest bez smaku i zapachu, więc ewentualnie można je dodawać do np soczków. Oprócz tego dostaje pół tabletki kwasu foliowego rozpuszczonego w wodzie. Po kuracji mamy jeszcze raz zrobić badania. #8 mama_Babla ogólnie rzadko występuje niedobór samego żelaza, o czym lekarze dobrze wiedzą. Niestety nie chcą zlecać dokładniejszych badań i wiele mam, nieskutecznie, suplementuje dziecku dietę tylko tym pierwiastkiem. Na wchłanianie żelaza duży wpływ ma właśnie kwas foliowy, ale i także miedź (jest budulcem nośników). Żelazo słabo się wchłania przy dużej ilości wapnia. #9 A jak sądzicie, po jakim czasie od zmiany diety można zrobić kontrolne badania żeby sprawdzić, czy dieta cokolwiek daje i jaka jest tendencja? reklama #10 z pewnością niezbyt szybko, myślę że po paru miesiącach będzie można mówić o jakichkolwiek efektach, u nas po 3 m-cach stosowania preparatu z żelazem mieliśmy kolejne badania

niski poziom żelaza u dziecka forum