Makulski nie udawaj (Lovesong dla knopexa 4) Lyrics: Knopex prawdziwy już moim mężem jest / Czy ty fejku, makulski będziesz też? / Wszyscy razem będziemy jebać visiona / Tak jak on wali
Nie zdradzaj wszystkich szczegółów na swój temat od razu po poznaniu. Pozwól, aby owiała Cię aura tajemniczości. Nie chodzi o to, żebyś udawała kogoś, kim nie jesteś, ale nie opowiadaj całego swojego życia już na pierwszych kilku spotkaniach.
Jesteś wyjątkową istotą, a każdy – powtarzam – każdy, jest zupełnie inny. Nie da się podzielić ludzi na lepszych i gorszych, bo nie wiadomo jakie kryteria trzeba by przyjąć. Jeżeli nie podoba Ci się coś w twoim wyglądzie, zachowaniu czy charakterze postaraj się to powoli zmieniać, ale nie udawaj kogoś kim nie jesteś.
Na początku kwietnia odwiedziliśmy Zieloną Górę, aby porozmawiać z Nikolą. Poruszamy w trakcie tej rozmowy tematy związane z transpłciowością i szeroko poję
Domyślam się o kim piszesz. On ma tak niskie wymagania że Cię polubi jeżeli tylko nie bd chamska ale jednak trochę wygadana. ; DD Nie odpalaj się tylko jakoś specjalnie, wbij tak jak jesteś w szkole.. na nim nie da się tak łatwo zrobić negatywnego wrażenia. xD Jak chcesz coś o nim wiedzieć to daj mi cynk na gg. = ]] Mam nadzieję, że Ci pomogłam, wariatko jedna. !
Nie mogłam udawać kogoś, kim nie jestem" 14.12.2022 11:24 Wydawało mi się, że jesteś dojrzałym, odpowiedzialnym facetem. Ciężko westchnął. – Nie
Wizerunek w mediach społecznościowych to coś, na co masz wpływ. Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Pokaż, że znasz się na tym, co robisz. Zawsze sprawdzi się autentyczność, ale i uprzejmość wobec drugiej osoby.
Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Nie próbuj udawać przystojniaka, który podrywa wiele kobiet. Po prostu bądź sobą i zachowaj się w sposób, który sprawi, że poczuje się z Tobą swobodnie. Unikaj mówienia o innych kobietach w swoim życiu, ponieważ może to sprawić, że poczuje się niepotrzebnie niepewnie. Pamiętaj, że nie
Nie udawaj więc kogoś kim nie jesteś i nie staraj się spełnić Każda kobieta ma swoje mocne strony i talenty, które sprawiają, że jest niepowtarzalna. Facebook
Ale możesz nad nią zapanować. Niech rutyna będzie sezonowa – niech nie zawłaszcza całego waszego życia. Sezon: „Zawsze razem” rządzi się innymi prawami niż sezon: „Dziecko”. A „zaszalej w miłości”, nie oznacza postaw świat na głowie, udawaj kogoś kim nie jesteś, rób rzeczy, na które nie masz ochoty czy czasu.
1XrBqEl. yestem yestem 12 marca 2012 roku, godz. 22:16 Świetna myśl!Tak masz rację, każdy powinien mieć przyjaciół, bo to oni są prawdziwym lustrem dla człowieka a nie ogół. Gbiker Grzegorz 2 marca 2012 roku, godz. 17:45 Masz racje Aleksandro dla masy jesteśmy palantami, ale dla przyjaciół na pewno palantem nie jesteśmy, a to dlatego że oni cenią nas za to kim właśnie jesteśmy :)Każdy jest "kimś" nawet jeśli sadzi o sobie oddam ci rację w tym, ze bardzo rzadko jesteśmy z siebie dumni / nawet miejąc ku temu powody/ . Tak już wygląda nasza socjalizacja, jeśli jesteś dumny z siebie - jesteś narcyz, szaleniec / a najczęściej "palant"/
“Tylko kochając i akceptując siebie takiego, jakim się jest, można zaistnieć naprawdę i wyrazić swoją osobowość. Jeśli udajesz kogoś, kim nie jesteś, zawsze poniesiesz porażkę…” D. M. Ruiz « Poprzedni cytat Następny cytat »
Nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Bądź szczery i mów to co serce i dusza Ci podpowiadają, bo one mówią prawdę. Jeśli zależy Ci na pewniej osobie to nie udawaj, tylko mów to co chcesz powiedzieć, a nie wymyślaj czegoś czego tak na prawdę byś nie powiedział, powiedziała. Jeśli ktoś tego nie doceni to nie jest tego wart.
Kolejny dzień, który zacznę od szkoły. Cudownie... Właśnie jestem w drodze do szkoły. Wczoraj zrobiłam sobie wolne, ale dzisiaj już musiałam przyjść do tego więzienia. Nie jest źle, bo spotkam mojego włocha, ale tak aby mój brat nie zauważył nas razem, bo wiem, że gdyby dowiedział się o mnie i o przystojnym brunecie, który zrobił mi mętlik w głowie to byłabym martwa. Gdy byłam już w budynku, spojrzałam na zegarek, miałam jeszcze pięć minut, więc postanowiłam z tego skorzystać i pójść jeszce do łazienki. Gdy miałam już wejść do pomieszczenia, poczułam mocny ucisk na moim prawym nadgarstku i zostałam pociągnięta do jakiejś klasy. Nagle postać odwróciła się, a ja zauważyłam Ruggero, który po chwili zaczął mnie całować, natomiast ja oddawałam każdy pocałunek. Nasze pocałunki były przepełnione namiętnością i tęsknotą. Kiedy zabrakło nam powietrza oderwaliśmy się od siebie. — Oszalałeś? Nie możesz robić tak w szkole. Przecież mógł nas ktoś zobaczyć — powiedziałam patrząc na włocha, który stał bardzo blisko, nagle nastolatek zaczął się cicho śmiać. Natomiast na mojej twarzy cały czas widniała obawa. — Spokojnie, kochanie. Agus by nas nie zobaczył. O wszystko zadbałem — rzekł , a ja się zdziwiłam. — A skąd czy za chwilę nie przyjdzie tutaj przez przypadek? — spytałam, a następnie podniosłam charakereycznie brwi, a potem skrzyżowałam ręce i ułożyłam je na klatce piersiowej. — Nie ma takiej opcji, bo jest na dodatkowych zajęciach — odpowiedział, a potem pstryknął mnie w nos, na co parskłam śmiechem. — A więc na czym skończyliśmy? — zapytał, a następnie znowu wpił się w moje malinowe usta, całował mnie, a ja wcale nie protestowałam. Nastolatek usadowił mnie na ławce, nie odrywając się od moich ust. Po dłuższym czasie zaczął coś mówić. — Musimy...się...pospieszyć... — wybełgotał między pocałunkami. — Nie... mogę... mieć... więcej... nieobecności... — dokończył, a po chwili oderwał się ode mnie. Po chwili zaczęłam się lekko śmiać z włocha. — Co? — zapytał, a na jego twarzy pojawiło się zdziwienie. — Ale się zdyszałeś — rzekłam, cały czas się śmiejąc . Brązowooki, też po chwili wybuchnął śmiechem, kierując przy tym swój wzrok w podłogę. Nie trwało to długo, bo po momencie spojrzał na mnie, a ja nieświadomie przegryzłam wargę. — Nie kuś mnie... — wyjęczał, a po chwili złożył przelotnego buziaka na moich wargach i wyszedł z pomieszczenia, zrobiłam to samo po paru sekundach. Idąc korytarzem, zauważyłam Pasquarelliego, rozmawiającego z moim bratem, ale po chwili zerknął na mnie i puścił mi oczko na co się uśmiechnęłam. Poszłam na stołówkę, gdzie za pewne są aktualnie dziewczyny. Nie myliłam się... Ujrzałam je od razu, podeszłam do nich i zajęłam miejsce tuż obok nich. — Cześć wam — powiedziałam, a potem sięgnęłam do plecaka po swoje pierwsze śniadanie i zaczęłam je jeść. — Hej — odpowiedziały chórem. — Widziałyście nowego chłopaka, który ma dzisiaj mieć swój pierwszy dzień w szkole? — zapytała Zenere, co jakiś czas spoglądając na każdą z nas, a my wszystkie — Nie? Jak on w ogóle wygląda? — spytała Gio, a po chwili wzrok Valentiny wylądował, na drzwiach, a na twarzy było można ujrzeć szeroki, cwaniacki uśmiech.
nie udawaj kogoś kim nie jesteś